O co chodzi z tą urodą?

Kanony kobiecego piękna, które przewijały się w historii świata, bywały różne. Zazwyczaj jednak koncentrowały się na uwielbianiu skrajności. Tak oto paleolit za ideał uznawał kobietę otyłą, z olbrzymimi piersiami, ogromnym brzuchem i potężnymi udami. W ogóle ta epoka nie koncentrowała się na twarzy – nie wiemy zatem jakie oczy i usta miała Wenus z Willendorfu. Dwadzieścia dwa – dwadzieścia cztery tysiące lat temu mogło chodzić o kult płodności, ale figurka znajdująca się obecnie w Naturhistorisches Museum w Wiedniu milczy i nie zdradza dokładnych intencji kreatora tego kanonu piękna. Co z XXI wiekiem?

Końcówka wieku XX przyniosła światu wychudzony ideał piękna. Króluje rozmiar "zero" przy czym świat kobiet zaczął się buntować, zmęczony uganianiem się za tego typu sylwetką i męczarniami na siłowniach czy w fitness clubach. Współczesne kobiety chcą pięknie wyglądać, ale pragną też normalności. Niebezpieczeństwo stanowi fakt, że świat gwałtownie tyje – otyłość została wpisana w katalog chorób cywilizacyjnych XXI wieku. W związku z tym przebudziła się branża plus size, przy czym w tym temacie bardzo trzeba uważać by nie przekroczyć niebezpiecznej granicy i nie zacząć promować otyłości olbrzymiej. Jest zagrożenie, że świat wróci do symboli kobiecych z epoki z paleolitu, a na ulicach za ideał uchodzić będzie żywa kopia Wenus z Willendorfu.

Najwyższy czas by świat mody wyrwał się z promowania skrajności. Ani anorektyczki ani kobiety nadmiernie otyłe nie powinny być ikonami piękna. To się kłóci ze zdrowym rozsądkiem w zakresie ochrony zdrowia. Świat powinien dążyć do normalności, nie tylko w wyglądzie. Inna sprawa to kwestia samoakceptacji kobiet, która to została załamana przez komercyjne media i wymysły wielkich kreatorów mody. Każda kobieta ma prawo do tego by czuła się piękna i nie ma obowiązku "chodzić" w rozmiarze zero. Jednocześnie nie można dopuścić do dalszego rozwoju dyskryminacji kobiet z uwagi na noszony przez nie rozmiar odzieży. Trzeba walczyć ze szkodliwymi i niesprawiedliwymi stereotypami w stylu "grubi są leniwi". Tarnowska kosmetyczka ze swiaturody.com to nie tylko mistrzyni metamorfozy ale i specjalistka w osiąganiu satysfakcjonującego poziomu samoakceptacji u kobiet. Dzięki proponowanym przez nią zabiegom, każda z pań poczuje się nieprawdopodobnie piękna i nabierze dystansu do tego co promują kreatorzy mody.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>